Rozdział 2.
Nadeszła pora obiadu. Kiedy do stołu podeszedł lokaj z wielką srebrną
tacą i serwetkami zawieszonymi na zgiętym łokciu, Leine zawołała
chłopców, a ci błyskawicznie podbiegli do stołu. Za chwilę nasz lokaj,
Edward przyniósł resztę wspaniałych potraw, na których widok ciekła mi
ślinka. Już chciałam zabrać się do jedzenia kawioru, kiedy Zayn wyrwał mi
sztućce z ręki .
-Jeszcze, nie teraz moja ,,ulubiona" część. - powiedział chłopak z irytacją w głosie.
Chciałam już powiedzieć, aby oddał mi sztućce, ale nogi się podemną
ugięły i nie mogłam wyjęczeć z siebie ani słowa. Idiotka! On zaczyna
rozmowę , a ja nie jestem w stanie wydusić z siebie słowa!? Kretynka,
skończona debilka... Moje rozmyślanie przerwała głośna modlitwa.
-Modlimy się przed każdym posiłkiem - uśmiechnęła się pani Leine.
-Niestety...- dodał cicho Zayn.
Pomodliliśmy się i zjedliśmy obiad. W nocy około 2 w nocy obudziło mnie
głośne tupanie w pokoju z najmłodszego z braci. Wstałam. Tak, to był Zayn.
-Co tu robisz, czemu wszystkich budzisz do cholery!? - wysyczałam.- czego tu tak szperasz?! Nudzi ci się!?
-Nie interesuj się- uciął Zayn.
Zatkało mnie. Lecz po chwili znów się odezwał :
-Spać nie mogę i szukam czegoś po całym domu. Może jest w ogrodzie? Idę sprawdzić.
- M, m mmogę iśćć z tobą? - zapytałam jąkając się.
-No... -odparł chłopak niechętnie.
I poszliśmy do ogrodu. Był piękniejszy od ogrodu japońskiego, od
Niagary, od... Od wszystkiego! Altanka była opleciona, barwnymi
kwiatami, które ledwo było widać w świetle latarni stojących w rzędzie.
Przed nimi stały łchoinki otoczone małymi kamyczkami, i zasłaniały je.
Obok altany stał grill i kominek,a dwa metry od tego było oczko wodne z
welonkami. Dużo tu opisywać. Justin w końcu wykrzyknął uradowany:
-Mam!
Schował zdobycz pod kurtkę i wbiegł do domu trzaskając mi drzwiami przed nosem. Zacięły się.
- Kurwa- powiedziałam. - Wejdę przez piwnicę.
___________________
A więc tak :]
Rozdział nie był pisany przeze mnie, lecz przez nową współtwórczynię bloga :))
Jak wam się podoba ? :)
Super szybko wstawiaj nowy :D
OdpowiedzUsuń